Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Jak przychodzi miłość?

Jak przychodzi miłość?

14:56:08 19/09/2011

Witajcie, dziś chciałabym się dowiedzieć jak przychodzi to 'cudowne uczucie'.
Czy miłość jest nagła? Czy jest od pierwszego wejrzenia? A może miłość to stopniowy proces? Kolega, przyjaciel, ukochany? Hm? Dwa związki były "miłością od pierwszego wejrzenia". Im szybciej się zaczęły, tym szybciej się skończyły. A ja, bardzo mądrze, znów szukam 'miłości od pierwszego wejrzenia", takiej, w której będę wiedziała że coś do niego czuję i, co ważniejsze, co czuję. Mam kandydata, który właśnie stopniowo zdobywa moje serce, był dla mnie kolegą, jest przyjacielem, i myślę że mógłby być kimś więcej. Ja jednak nie potrafię określić swoich uczuć i tego, czy są jakieś oprócz przyjaźni. Czy potrzebuję i pragnę Jego czy kogokolwiek? Hm? Właśnie tego potrzebuję się dowiedzieć. Czy to z nim chcę być, czy z kimkolwiek. Bo nie zamierzam tracić przyjaciela, bo chcę być z kimś i już. A może to właśnie miłość? Ale jej nie mogę rozpoznać, bo zawsze przychodziła nagle?

Myślę, że dla mnie odpowiedni byłby pośredni typ chłopaka. Od początku by mi się podobał, a poznając go uświadamiałabym sobie, że taki jest naprawdę. A to co teraz robię, jest głupie. Spodoba mi się chłopak i naiwnie myślę że to będzie ten jedyny i myślę, że to koniec poszukiwań, że jesteśmy sobie pisani i nawet nie staram się lepiej go poznać. Jakim cudem miałby przetrwać związek, w którym mało o sobie wiemy?  Chciałabym być w takiej sytuacji by jakiś kolega, który mnie zna od dość dawna okazał się takim chłopakiem. Ale to niemożliwe, bo nie mam takich kolegów, którzy by mnie dobrze znali. Mało kto mnie dobrze zna..

No cóż teraz będę Miss Independent. Nie potrzebująca chłopaka, dopóki go nie znajdzie, przepraszam V.

I jeszcze jedno.
Gdybyście zakochały się w chłopaku, Waszej przyjaciółki to powiedziałybyście mu o tym? Ja uważam, że to trochę zdzirowate [no dobra, bardzo zdzirowate]. Po jakimś czasie pozbędziecie się tego uczucia i poznacie nowego chłopaka. Nie trzeba niszczyć przyjaźni!

Okej, to tyle. Piosenki Kelly Clarkson "Walk away" oraz "Miss Independent".

Wasza Miss Independent vs. Księżniczka Zła czyli Maureen ;)



Maureen

[Powrót] Komentuj

bez podpisu

» 15:56:01 19/09/2011
zalogowany | http://kochasiezanic.blog4u.pl/ IP: zalogowany

no właśnie tu chodzi o to, że miłości nie da się tak po prostu zdefiniować. jedni twierdzą, że jej wcale nie ma, ja stety/niestety zaliczam się do tej drugiej grupy. moje dotychczasowe związki posypały się w okamgnieniu i mam już serdecznie tego dość. chyba wierzę, że prawdziwa miłość jeszcze przede mną. chciałabym jej. takiej jak w filmach ;)